Częstochowa – Doroczna pielgrzymka lekarzy częstochowskich na Jasną Górę za nami.

Doroczna pielgrzymka lekarzy częstochowskich na Jasną Górę za nami.

Od kilku lat Mszy Świętej przewodniczy Arcybiskup Senior Ksiądz Stanisław Nowak. Czytanie o wieży Babel z ewangelii św. Marka 8,38 „ Kto się mnie i słów moich zawstydzi przed ludźmi – tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego”. Jakie wymowne czytanie dla nas. Jak co roku zawierzyliśmy siebie Matce Bożej abyśmy umieli sprostać zadaniom, które przed nami.

W tym roku po Mszy świętej w kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu oddaliśmy siebie i całą Ojczyznę Miłosierdziu Bożemu koronką do Miłosierdzia Bożego.

Orędzie wygłoszone przez Księdza Arcybiskupa zamieszczamy poniżej

Abp Stanisław Nowak

Homilia do Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich – Oddział w Częstochowie – w dniu ich pielgrzymki na Jasną Górę 17 lutego 2017 roku

Pielgrzymka Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich – Oddziału Częstochowskiego – w trzechsetlecie koronacji obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze daje nam wszystkim okazję do wielkiej modlitwy za świat lekarzy i służby zdrowia. Oczywiście, najpierw dlatego, że wszyscy tym ludziom wiele zawdzięczamy i są nam bardzo drodzy, wręcz kochani. Święty Paweł Apostoł ma rację, gdy o św. Łukaszu, który był lekarzem i jemu też czynił lekarskie posługi, powie :”drogi Łukasz jest ze mną”. Lekarze są bardzo z nami i bardzo ich potrzebujemy. Bardzo też winniśmy ich szanować i być im serdecznie wdzięczni za ich pracę, często także ich poświęcenie.

Po Dniu Chorego, jaki miał miejsce w Kościele w tym roku ze stolicą w Lourdes – a warto sobie przypomnieć, że drugi Międzynarodowy Dzień Chorego miał miejsce w Częstochowie – wszyscy odnowiliśmy w sobie troskę o chorych i też przypomnieliśmy sobie i obecnie wysiłki Ministerstwa Zdrowia w Polsce dla ulepszenia tej sytuacji w naszej ojczyźnie. Wielka modlitwa za Świat lekarzy i chorych w Polsce ma głęboki uzasadnienie. Dziękujemy częstochowskiej służbie zdrowia i wspieramy ich modlitwą.

Wielka jednak modlitwa za świat lekarzy ma w dzisiejszym czasie głębokie uzasadnienie, zwłaszcza gdy na niego spojrzymy w świetle obecnych dziś tendencji. Dzisiaj ludzie chcą jednoczyć się mocno i to bardzo mocno, by stworzyć w sobie świat zastępujący Boga… „My, ludzie ze swoimi prawami i ustaleniami co jest dobre, a co złe, jesteśmy jak bóg i innego Boga nie potrzebujemy” – zdają się mówić.

Pierwsze czytanie dzisiejszej liturgii słowa z Księgi Rodzaju, daje nam w tym względzie wiele do wnikliwej uwagi i daje nam znak. Jest nim budowanie wieży Babel. Są pewne obrazy, znaki z najdawniejszych czasów historii zbawienia, które wnikają w naszą pamięć. To zabójstwo brata Abla przez brata Kaina,, synów Adama i Ewy. To potom świata i ocalenie rodziny Noego w arce, a potem tęcza między niebem a ziemią – znak miłosierdzia. To kara na Sodomę i Gomorę za grzech przeciw naturze i ocalenie rodziny Lota. Budowanie wieży Babel także wiele nam może powiedzieć. Ludzie gdzieś nad tygrysem i Eufratem postanowili zbudować miasto i wysoką wieżę, sięgającą do nieba. Czuli się pewni siebie, wynaleźli cegłę, smołę, ale przede wszystkim potrafi się mocno związać razem. „Mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa” – powie Księga Rodzaju. Ich złączenie, powiedzmy sobie ich unia, wydawała im się bardzo silna. Mówili sobie: „Zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba i w ten sposób zdobędziemy sobie imię, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi”. Pycha, ambicje by sięgnąć aż do Boga ich związała razem. „Nic tak nie łączy ludzi jak wspólne błoto” – mówi ks. Józef Tischner. Nic z tego budowania nie wyszło. Bóg ich rozproszył, pomieszał im języki – nie zbudowali wieży. W pysze i zarozumiałości chcieli przewyższyć Boga, być niejako Bogiem dla siebie. Daremnie.

Nasze czasy również w świecie służby człowiekowi w dziedzinach życia, śmierci i jego zdrowia przejawiają wielkie tendencje, by stwarzać prawodawstwa, więzi, unie całkowicie sprzeczne z odwiecznym prawem Bożym. Można nawet mówić, ze w naszych czasach jest jakiś wręcz pośpiech, by zastąpić Boga w dziedzinie podchodzenia do praw życia i śmierci człowieka, Długa i smutna byłaby modlitewna litania wymieniająca tendencje i prawa wymyślone przez ludzi, w których wyklucza się prawa Boże dane człowiekowi. „ Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie pożądaj” – przykazania dekalogu są odrzucane, wręcz deptana, a wprowadzane są prawa całkowicie temu przeciwne, gdzie się zabija i niszczy życie, co gorsze, niszczy się źródła życia: rodzinę, małżeństwa, wychowanie do życia w rodzinie. Aborcja do potęgi, zabójstwa dzieci liczone na miliony, eutanazja, działania „in vitro”, handel częściami ciała ludzkiego, lekceważenie praw związanych z naturą płci jak to jest w ideologii genderyzmu. W chwili obecnej jest tak wiele przykładów walki ludźmi broniącymi życia. Ustanawia się prawa ingerujące w sumienia lekarzy i nie pozwala im się kierować dobrze uformowanym sumieniem. Tytułem przykładu z chwili obecnej można wskazać na Polkę w Norwegii, panią Katarzynę Jachimowicz, która zostaje wyrzucona z pracy za motywowanie sumieniem swych działań w dziedzinie ochrony życia. Mówi się dziś o szerzącym się w psychologii i psychoterapii selfiźmie. Selfizm to takie widzenie własnego „ja”, że Bóg wchodzi w miejsce osobowego „ja” człowieka. To zagraża samemu człowiekowi, bowiem „ja” jest Bogiem. Mówiąc językiem wiary jest to bardzo brutalny przejaw pychy. Z tego rozumienia sumienia łatwo się przechodzi na myślenie, my uczeni, my lekarze jesteśmy Bogiem i to my sami mamy prawo decydować o życiu i śmierci człowieka. Co gorsza, mówi się nawet o zagrożeniu Bogiem dla człowieka, a ludzie dobrzy zaczynają się niekiedy zgadać z tego rodzaju filozofią i praktyką w stosunku do życia i śmierci. „O, jak się boję zmęczenia ludzi dobrych” – mówił Pius XII. Wielkie to zagrożenie, gdy ludzie dobrzy, normalni, zwyczajni, może religijni, przestają walczyć o Boga, godzą się na fatalne pomysły w dziedzinie moralności. We Francji w tych dniach uchwalono prawo zakazujące mówić
i wyrażać się źle o aborcji, jakby szkodząc w ten sposób kobiecie.

Co mamy czynić, gdy na naszych oczach buduje się wieżę Babel? Nawiąże do wieży Babel św. Jan Apostoł mówiąc w Apokalipsie o Babilonie i jego upadku: „Upadł, upadł Babilon, który winem szaleńczego nierządu napoił wszystkie narody” (Ap 14,8). Zwycięstwo jest tylko w krzyżu Chrystusa, w tajemnicy Golgoty.

Głównym tekstem słowa Bożego w dzisiejszej liturgii jest Ewangelia o podjęciu krzyża, o tak wielkim umiłowaniu zbawienia, że przyjmuje się nawet to, co wydaje się być w pierwszej chwili stratą dla człowieka. Trzeba jednak koniecznie podjąć krzyż i przyjąć tajemnicę Golgoty. Zbawienie nasze i świata, i człowieka jako takiego w swoim zdrowiu duchowym jest najważniejsze. Co pomoże zyskać świat cały, ponosząc szkodę na duszy? – Nic nie pomoże. Stąd najważniejsza modlitwa za świat lekarzy i uczonych badaczy natury i ciała ludzkiego to błaganie o moc i duchową wierność wierzących lekarzy. „Piszę na Babilon do Jerozolimy, dochodzące listy” (Ks. Wacław Oszajca). Bóg wysłucha modlącego się lekarza. Walczymy o Boga, Walczymy z aborcją, eutanazją i wszelkimi postaciami genderyzmu. Chrystus mówi w dzisiejszej Ewangelii o zawstydzeniu się w dniu ostatecznym takich, którzy lekceważą zbawienie i prawdziwe wartości. Obyśmy nie doznali podobnego zawstydzenia.

W pielgrzymce na Jasną Górę Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich w trzechsetlecie od koronacji Matki Bożej Częstochowskiej warto odnowić więzi z Bogiem. Te więzi z Chrystusem, Jego krzyżem staną w zdecydowanej opozycji wobec więzi i unii współczesnych budowniczych wieży Babel. Ważne jest, by ludzie dobra, pięknej i świętej wojny o Boga w sumieniach, a w konkrecie o życie, właściwą wizję człowieka i jego wielkiej godności w krzyżu Chrystusa byli złączeni razem, właśnie stowarzyszeni. Maryja jest Patronką i Opiekunką takich więzi, stowarzyszeń i unii. Św. Maksymilian Maria Kolbe będąc jeszcze jako kleryk w Rzymie i słysząc jak za oknami masoni włoscy manifestowali swoją niechęć do papieża i kościoła, poczuł się bardzo słaby, jakby cienką słabą nitką., którą można łatwo przerwać. Ale przyszła mu myśl, gdy modlił się do Niepokalanej, że gdyby połączyć wiele nitek razem , powstałby już sznur, już nie tak łatwy do przerwania. Założył wspólnotę maryjną: Rycerstwo Niepokalanej. I Stowarzyszenie lekarzy wierzących może być mocne i nie do zerwania. Niech zatem Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich w oddziale częstochowskim wobec wysiłków zła i masonerii różnego rodzaju wiąże się wciąż na nowo, wciąż coraz bardziej z Bogiem i ze sobą razem w walce o Boga w człowieku. Matka Boża Częstochowska, ukoronowana w tym samym roku, w którym objawiła się oficjalnie masoneria na świecie, niech będzie z nimi. Amen

foto: jasnagora.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.